EN → DE → PL ↓ scroll down / nach unten scrollen / przewiń niżej
Charcoal burnersCharcoal burning was an absolutely crucial element for the settlement and life of the mountainous regions of the Jeseníky Mountains, whose metallurgical and ironworking industries were entirely dependent on this craft. Charcoal pile – conical stacks of wood smouldering beneath a layer of charcoal dust and earth – were among the most typical features of the Jeseníky Mountains from the Middle Ages until the end of the Second World War, when they were eventually replaced by hard coal. This craft could only be carried out by resilient individuals who did not mind solitude and long periods of isolation from society. Where kilns were built regularly, charcoal burners constructed sturdy huts; elsewhere, they made do with simple shelters of branches and bark with a hearth in the centre. Their modest diet, consisting mainly of potatoes and mushrooms, was washed down with spirits, which, according to archival sources, were certainly not spared at the charcoal piles. Not only did these men fail to grow rich from charcoal burning, but they were also constantly exposed to numerous dangers. In addition to wild animals, thieves and pneumonia, they most feared falling into the charcoal pile itself – as happened, for example, in April 1870 near Vrbno, where a twenty-year-old charcoal burner from Ludvíkov was burned to death. Life deep in the forests and the daily work with fire surrounded the bearded, soot-covered charcoal burners with an aura of mystery and made them a popular subject of folklore: in legends, they appear as brave individuals who fear nothing. Thanks to a number of privileges – such as long-term exemption from taxes – they could also afford an unusual degree of independence. An example of this somewhat “dissident” attitude is a visitation report from 1579 mentioning two charcoal burners from Adolfovice who persistently refused to attend church…
Das Leben bei den KöhlermeilernDie Köhlerei stellte ein absolut zentrales Element für die Besiedlung und das Leben in den Bergregionen des Altvatergebirges dar, deren Hütten- und Eisenindustrie vollständig von diesem Handwerk abhängig war. Kohlenmeiler – kegelförmige Holzstapel, die unter einer Schicht aus Kohlengrus und Erde schwelen – gehörten vom Mittelalter bis zum Ende des Zweiten Weltkriegs zu den typischsten Merkmalen der Jeseníky, ehe sie auch hier von der Steinkohle verdrängt wurden. Dieses Handwerk konnten nur widerstandsfähige Menschen ausüben, denen Einsamkeit und lange Abgeschiedenheit von der Gesellschaft nichts ausmachten. Dort, wo Meiler regelmäßig errichtet wurden, bauten sich die Köhler stabile Hütten, andernorts begnügten sie sich mit einfachen Behausungen aus Zweigen und Rinde mit einer Feuerstelle in der Mitte. Ihre karge Nahrung, die hauptsächlich aus Kartoffeln und Pilzen bestand, spülten sie mit Schnaps hinunter, an dem es laut Archivquellen bei den Meilern keineswegs mangelte. Die Köhler wurden durch ihre Arbeit nicht reich, vielmehr waren sie ständig zahlreichen Gefahren ausgesetzt. Neben Raubtieren, Dieben oder Lungenentzündungen fürchteten sie sich am meisten davor, in einen Meiler zu stürzen – wie etwa im April 1870 bei Vrbno (Würbenthal), wo auf diese Weise ein erst zwanzigjähriger Köhler ums Leben kam. Das Leben tief in den Wäldern und die tägliche Arbeit mit dem Feuer verliehen den verwachsenen, rußgeschwärzten Köhlern eine geheimnisvolle Aura und machten sie zu einem beliebten Motiv der Volksüberlieferung: In Sagen treten sie als mutige Männer auf, die vor nichts zurückschrecken. Dank einer Reihe von Privilegien – etwa einer langfristigen Steuerbefreiung – konnten sie sich zudem ein ungewöhnliches Maß an Unabhängigkeit leisten. Ein Beispiel für dieses sympathisch „dissidente“ Verhalten liefert ein Visitationsbericht aus dem Jahr 1579, der zwei Köhler aus Adolfovice (Adelsdorf) erwähnt, die sich beharrlich weigerten, die Kirche zu besuchen…
Chłopi od mielerzyWęglarstwo stanowiło absolutnie kluczowy element zasiedlania i życia w górskich obszarach Jesioników, których przemysł hutniczy i żelazny był całkowicie uzależniony od tego rzemiosła. Mielerze – stożkowate stosy drewna tlącego się pod warstwą miału węglowego i ziemi – należały do najbardziej charakterystycznych elementów krajobrazu Jesioników od średniowiecza aż do końca drugiej wojny światowej, kiedy to zostały wyparte przez węgiel kamienny. Rzemiosło to mogli wykonywać jedynie wytrzymali ludzie, którym nie przeszkadzała samotność ani długotrwałe odosobnienie od społeczeństwa. Tam, gdzie mielerze budowano regularnie, węglarze wznosili solidne szałasy, gdzie indziej zadowalali się prostą chatką z gałęzi i kory z paleniskiem pośrodku. Skromną dietę, opartą głównie na ziemniakach i grzybach, popijali gorzałką, której – jak wynika z archiwalnych źródeł – przy mielerzach zdecydowanie nie brakowało. Węglarze nie tylko się na tym zajęciu nie bogacili, ale byli też nieustannie narażeni na liczne niebezpieczeństwa. Oprócz dzikich zwierząt, złodziei czy zapalenia płuc najbardziej obawiali się wpadnięcia do mielerza – do czego doszło na przykład w kwietniu 1870 roku w pobliżu Wierzbna, gdzie w ten sposób zginął zaledwie dwudziestoletni węglarz z Ludvíkova. Życie w głębi lasów oraz codzienna praca z ogniem otoczyły zarosłych, osmolonych węglarzy aurą tajemnicy i uczyniły z nich wdzięczny temat dla folkloru: w podaniach występują jako odważni ludzie, którzy niczego się nie boją. Dzięki szeregowi przywilejów – na przykład długotrwałemu zwolnieniu z podatków – mogli sobie pozwolić na niezwykły stopień niezależności. Przykładem tego sympatycznie „dysydenckiego” zachowania jest raport wizytacyjny z 1579 roku, wspominający dwóch węglarzy z Adolfovic, którzy uparcie odmawiali uczęszczania do kościoła… |