EN → DE → PL 
↓ scroll down / nach unten scrollen / przewiń niżej
 

 

Spinners and weavers

A spinning wheel was a typical feature of every cottage in the Jeseníky Mountains. One was used for spinning goat hair, another for sheep’s wool, and a third for producing linen yarn by young girls. As Anton Peter wrote a century and a half ago, “in our childhood it was considered a disgrace if a village girl could not spin.” When a girl married, a polished spinning wheel decorated with colourful ribbons was an essential part of her dowry on the wedding cart – a sign that the bride had mastered this skill.

An even more characteristic stage of textile production in the Jeseníky region and its foothills was weaving. From most cottages came the monotonous, piercing sound of the weaving shuttle, which – especially during the winter months – often did not cease throughout the entire night. Andělská Hora near Bruntál can be described as a true weaving village, where the vast majority of the adult population was engaged in this craft. Weaving even took place at the highest altitudes, as noted by famous Czech writer Alois Jirásek, who during his journey to Králický Sněžník in the summer of 1884 came across a poor weaver’s dwelling at the site of today’s Zbojnická chalet (1,000 m above sea level).

It was precisely the skill of local weavers, passed down from generation to generation, that led to the emergence of the region’s most important textile factories in the 19th century. Their products literally conquered the world – tablecloths and bed linen from the Jeseníky company Regenhart & Raymann were used at the imperial court in Vienna, Klaperoth from Šumperk established one of the first manufactories producing corduroy on the European continent, and shoelaces from Grohmann in Vrbno were used by people across the globe.

 


Spinnerinnen und Weber

Zu den typischen Bestandteilen jeder Hütte im Altvatergebirge gehörte das Spinnrad. Eines diente zum Verspinnen von Ziegenhaar, ein anderes von Schafwolle, und auf einem dritten stellten junge Mädchen Leinengarn her. Wie Anton Peter vor etwa anderthalb Jahrhunderten schrieb: „In der Zeit unserer Kindheit galt es als Schande, wenn ein Dorfmädchen nicht spinnen konnte.“ Wenn ein Mädchen heiratete, durfte auf dem Hochzeitswagen unter den besseren Ausstattungsstücken ein poliertes Spinnrad, geschmückt mit bunten Bändern, nicht fehlen – ein Zeichen dafür, dass die Braut diese Fertigkeit meisterhaft beherrschte.

Eine noch charakteristischere Phase der Textilherstellung in der Region des Altvatergebirges und seines Vorlandes war das Weberhandwerk. Aus den meisten Häusern war das monotone, durchdringende Klappern des Weberschiffchens zu hören, das – besonders in den Wintermonaten – oft die ganze Nacht über nicht verstummte. Als ausgesprochenes Weberdorf kann Andělská Hora (Engelsberg) bei Bruntál (Freudenthal) bezeichnet werden, wo sich die überwiegende Mehrheit der erwachsenen Bevölkerung diesem Handwerk widmete. Gewebt wurde sogar in den höchsten Lagen, wie wir von einem berühmten tschechischen Schriftsteller Alois Jirásek erfahren, der auf seiner Reise zum Králický Sněžník (Glatzer Schneeberg) im Sommer 1884 auf eine arme Weberhütte an der Stelle der heutigen Zobtenhütte (1.000 m ü. M.) stieß.

Gerade die Geschicklichkeit der lokalen Weber, die von Generation zu Generation weitergegeben wurde, führte im 19. Jahrhundert zur Entstehung der bedeutendsten Textilbetriebe der Region. Ihre Produkte eroberten buchstäblich die Welt – Tischdecken und Bettwäsche der Firma Regenhart & Raymann in Jeseník (Freiwaldau) wurden am Wiener Kaiserhof verwendet, der Klaperoth in Šumperk (Mähr. Schönberg) gründete eine der ersten Manufakturen zur Herstellung von Cordstoff auf dem europäischen Kontinent, und mit den Schnürsenkeln des Unternehmens Grohmann in Vrbno (Würbenthal) banden sich Menschen auf der ganzen Welt die Schuhe.

 


Prządki i tkacze

Do typowych elementów każdej jesionickiej chaty należał kołowrotek. Jeden służył do przędzenia sierści koziej, inny do wełny owczej, a na trzecim młode dziewczęta wytwarzały przędzę lnianą. Jak półtora wieku temu pisał Anton Peter: „w czasach naszego dzieciństwa uważano za hańbę, jeśli wiejska dziewczyna nie umiała prząść”. Gdy dziewczyna wychodziła za mąż, na wozie weselnym, obok lepszych części wyprawy, nie mogło zabraknąć wypolerowanego kołowrotka ozdobionego kolorowymi wstążkami – był to znak, że panna młoda biegle opanowała tę umiejętność.

Jeszcze bardziej charakterystycznym etapem produkcji tekstyliów w regionie Jesioników i ich podnóża było tkactwo. Z większości tutejszych chat dobiegało monotonne, przenikliwe stukanie czółenka tkackiego, które – zwłaszcza w miesiącach zimowych – często nie ustawało przez całą noc. Za typowo tkacką miejscowość można uznać Andělską Horę koło Bruntála, gdzie tym rzemiosłem zajmowała się zdecydowana większość dorosłej ludności. Tkano nawet na najwyższych wysokościach, o czym wspomina znany czeski pisarz Alois Jirásek, który podczas swojej wyprawy na Śnieżnik Kłodzki latem 1884 roku natrafił na ubogie tkackie domostwo w miejscu dzisiejszej Zbojnickiej chaty (1 000 m n.p.m.).

To właśnie zręczność miejscowych tkaczy, przekazywana z pokolenia na pokolenie, dała początek najważniejszym zakładom tekstylnym regionu w XIX wieku. Ich wyroby dosłownie podbiły świat – obrusy i pościel firmy Regenhart & Raymann z Jesioniku używane były na cesarskim dworze w Wiedniu, szumperski Klaperoth założył jedną z pierwszych manufaktur produkujących sztruks na kontynencie europejskim, a sznurowadłami Grohmanna z Wierzbna wiązali buty ludzie na całym świecie.