EN → DE → PL
 ↓ scroll down / nach unten scrollen / przewiń niżej
 

 

Orcharding and beekeeping

No garden in the Jeseníky Mountains was complete without fruit trees. This applied both to lower-lying areas and to mountain settlements, where particularly hardy varieties of plums, apples and rowan were cultivated. Housewives processed these essential sources of vitamins not only into jams and preserves, but also added them in large quantities to savoury dishes. Surviving recipes from the Jeseníky region commonly include dishes such as pear soup or boiled pork belly with dried fruit. When there were more trees and the harvest was good, farmers naturally produced fruit brandy from the tart fruit.

To sweeten their difficult lives even further, mountain inhabitants usually kept bees in the back parts of their gardens – wealthier people in hives, while poorer ones made do with hollowed-out tree trunks. At least a basic knowledge of beekeeping was possessed by every cottager, and this interest was especially appreciated by children. With the increasing availability of sugar from the second half of the 19th century, this knowledge gradually began to fade. However, thanks to the establishment of local beekeeping associations at the turn of the 19th and 20th centuries, whose members combined the experience of older mountain inhabitants with a more modern and professional approach, this craft survived, and honey from the forests and meadows of the Jeseníky Mountains became highly renowned.

 


Obstbau und Imkerei

In keinem Garten des Altvatergebirges durften Obstbäume fehlen. Dies galt sowohl für tiefer gelegene Gebiete als auch für Bergsiedlungen, wo vor allem besonders widerstandsfähige Sorten von Pflaumen, Äpfeln oder Ebereschen angebaut wurden. Die Hausfrauen verarbeiteten diese wichtigen Vitaminquellen nicht nur zu Marmeladen oder Eingemachtem, sondern verwendeten sie auch in großer Menge in herzhaften Speisen. In überlieferten Rezepten aus dem Altvatergebirge finden sich daher Gerichte wie Birnensuppe oder gekochter Schweinebauch mit Trockenobst. Wenn es mehr Bäume gab und die Ernte gut ausfiel, stellten die Bauern aus den herben Früchten natürlich auch Branntwein her.

Um sich ihr hartes Leben weiter zu versüßen, hielten die Bergbewohner meist im hinteren Teil ihrer Gärten Bienen – die wohlhabenderen in Bienenstöcken, die ärmeren mussten sich mit ausgehöhlten Baumstämmen begnügen. In der Imkerei kannte sich zumindest grundlegend jeder Hausbesitzer aus, und seine Leidenschaft wurde vor allem von den Kindern geschätzt. Mit der leichteren Verfügbarkeit von Zucker seit der zweiten Hälfte des 19. Jahrhunderts begann dieses Wissen allmählich zu verschwinden. Dank der Entstehung lokaler Imkervereine um die Wende vom 19. zum 20. Jahrhundert, deren Mitglieder die Erfahrungen der alten Bergbewohner mit modernerem Fachwissen verbanden, blieb dieses Handwerk jedoch erhalten, und der Honig aus den Wäldern und Wiesen des Altvatergebirges gehörte zu den angesehensten.

 


Sadownictwo i pszczelarstwo

W żadnym ogrodzie w Jesionikach nie mogło zabraknąć drzew owocowych. Dotyczyło to zarówno niżej położonych terenów, jak i górskich osad, gdzie uprawiano przede wszystkim bardzo odporne odmiany śliwek, jabłek czy jarzębiny. Gospodynie przetwarzały te ważne źródła witamin nie tylko na marmolady czy przetwory, ale w dużych ilościach dodawały je również do potraw wytrawnych. W zachowanych przepisach z Jesioników spotykamy się więc z takimi daniami jak zupa gruszkowa czy gotowany boczek z suszonymi owocami. Jeśli drzew było więcej, a zbiory się powiodły, gospodarze z ich cierpkich owoców oczywiście produkowali gorzałkę.

Aby jeszcze bardziej osłodzić sobie trudne życie, mieszkańcy gór zazwyczaj hodowali w tylnej części ogrodów pszczoły – bogatsi w ulach, biedniejsi musieli zadowolić się wydrążonymi pniami drzew. W pszczelarstwie orientował się przynajmniej podstawowo każdy gospodarz, a jego pasję szczególnie doceniały dzieci. Wraz z łatwiejszym dostępem do cukru od drugiej połowy XIX wieku wiedza ta zaczęła stopniowo zanikać. Jednak dzięki powstaniu lokalnych stowarzyszeń pszczelarskich na przełomie XIX i XX wieku, których członkowie łączyli doświadczenie dawnych górali z bardziej nowoczesnym, fachowym podejściem, rzemiosło to przetrwało, a miód z jesenickich lasów i łąk należał do najbardziej cenionych.